nauka

Nauka powinna stanowić dla dziecka cel nadrzędny. Najpierw powinny się liczyć oceny, zdobywanie wiedzy, szacunek do nauczyciela, a dopiero potem koledzy, koleżanki i zabawa. Współcześni rodzice jednak, problemu nie widzą. Mają zbyt luzackie podejście do wszystkiego. Prawda niestety jest taka, że dziecko, które ma za cel obrane znajomości i miłe spędzanie wolnego czasu, kiedyś nie będzie potrafiło odpowiednio zmotywować się do tego żeby wstać rano z łóżka i iść do pracy. Oczywiście, to tylko jeden przykład. Chodzi też o to, że człowiek, który umie się zmobilizować do zrobienia czegoś produktywnego więcej w życiu osiąga. Liczy się też to, że mało dziecko to chłonny umysł. Im więcej wiedzy zdobędzie jako malec, tym mniej wysiłku będzie musiał włożyć w przyszłości w to, żeby coś zdobyć w przyszłości. Takie dziecko będzie jako dorosły bardziej światłe. Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby moja latorośl miała 2 w dzienniku, a mimo to beztrosko zabawiała się w najlepsze z przyjaciółmi na podwórku.

error: Content is protected !!